wtorek, 11 marca 2014
Rozdział 1
Hejka jak obiecaliśmy jest 1 rozdział,mam nadzieje,że Wam się spodoba jak nie to trudno.Zapraszamy do czytania.
Miesiąc po ,,zimie stulecia" wszyscy mają się dobrze,poddani nie boją się już własnej Królowej,wręcz przeciwnie uwielbiają ją.Anna cieszyła się,że Elsa jest koło niej na dobre i na złe.Po tylu latach siedzenia samej i rozmyślaniem dlaczego Elsa nie chce się z nią pobawić choć porozmawiać,ale teraz rozumiała dlaczego rodzice rozdzielili je,dla jej bezpieczeństwa.Anna martwiła się o Kristoffa,który miał już dawno wrócić bo jej obiecał.
Może wróci wieczorem?,pójde do Elsy.-pomyślała Anna
Idąc do pokoju zobaczyła swojego największego wroga Hansa idącego korytarzem bez kajdanek ,bez straży bez niczego,nie przejmującego się czy go ktoś zobaczy czy też nie.
Ale chwila czy Hans nie powinien teraz być w areszcie na statku,płynącego do Nasturii?-pomyślała.myśląc jeszcze podążyła tam gdzie miała iść czyli do Elsy.Zapukała ale nikt jej nie odpowiedział.
Może nie ma jej?-powiedziała do siebie,ale i tak weszła do jej pokoju i doznała szoku.Elsa leżała na podłodze,która zamarzła i zrobiła się z niej lód.Dookoła Elsy wszystko było zamrożone,Anna powoli podeszła do Elsy i teraz dopiero zauważyła,że krwawi z brzucha,częsie się i coś mamroczy
Ale jak się częsie,przecież z zimna nie może,ma moc lodu i śniegu?-pomyślała
Anna
A:Elsa??
E:Anna ja umieram,przepraszam-Elsa zamkła oczy
A:Nie!!!!!
Wystraszona pobiegła po lekarza,prawie zabijając się na schodach i zaraz wracała z lekarzem do Elsy.Anna musiała wyjść z pokoju siostry,żeby lekarz mógł zbadać ją.Anna nie chciała zostawiać siostry samej ale lekarz się uparł i każdy wiedział,że nigdy go nikt nie przekona,by mógł zostać,każdy musiał wyjść.Każdemu mówił,że nie może się skupić,więc Anna stała na korytarzu i zastanawiała się gdzie jest i kiedy wróci Kristoff ze Svenem,kto zrobił takie świnstwo Mi,a przedewszystkim Elsie?może to był Hans,którego widziała na korytarzu jak sę zła tu,jakby tu nie przyszła to nie wiem co by było-mogłąby tak jeszcze sobie myśleć,ale usłyszała jak ktoś wychodzi z pokoju i okazał się nim być lekarz,po jego minie nie dałą rady odczytać nic,bała się co zachwile usłyszy....
Tymczasem u Kristoffa:
Sven pośpiesz się!!-mówił do renifera Kristoff
Już wyjechali z gór razem z prezentem na urodziny dla Anny.Zobaczyli drzewo musieli przez nie przejechać,nie było innej drogi..Drzewo nie za ciekawie wyglądało,wyglądało jakby za chwile się złamać miało na nich,ale coż trzeba było przejechać przez nie.Podjechali do drzewa i naraz usłyszeli łamiącą się gałąz,któa spada prosto na nich.poczuli popchnięcie,upadli na ziemie,popatrzyli się kto ich uratował.Okazał się być nim Olaf,Olaf ich uratował...
Podoba się??,mamy nadzieje,że tak,prosze komentujcie zależy nam na tym blogu.
Alex
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Hej! Rozdział ciekawy trochę za krótki, ale ciekawy. Mam kilka zastrzeżeń. Jeśli piszecie rozdziały, w których są dialogi to nie piszecie czegoś takiego jak :
OdpowiedzUsuńE:Elsa A:Anna
A:Elsa??
E:Anna ja umieram,przepraszam-Elsa zamkła oczy
A:Nie!!!!!
Zamiast tego
-Elsa??-Zapytała Anna z przerażeniem w głosie
-Anna ja umieram,przepraszam-Elsa odpowiedziała prawie niesłyszalnym szeptem
-Nie!!!!!-Anna nie mogła się powstrzymać i wydarła się na całe gardło
To fajnie się czyta i wiem przynajmniej jak czuje się bohater. Nie pisz taż takich długich zdań jak w niektórych momentach. Troszkę cię krytykowałam, ale rozdział naprawdę jest fajny. A z czasem nie będę miała co pisać bo zdobędziesz wprawę. ;-)
Hej! Na początku muszę napisać, że nieźle się pogubiłam. Po pierwsze moim zdaniem rozdział jest zdecydowanie za krótki. Po drugie nie wyodrębniłaś dialogu bohaterów, przez co tekst staje się nieczytelny i zagmatwany. Po trzecie powinnaś bardziej rozbudować dialogi bohaterów i opisać ich przeżycia wewnętrzne i zewnętrzne. Po czwarte dialogi powinnaś zapisywać od pauzy, tak jak pokazała ci 13Alice. Po piąte brakuje mi akapitów. Po szóste na twoim miejscu dodałabym więcej opisu przestrzeni, w której znajduje się bohater. To chyba na tyle moich uwag. A... zapomniałabym dodać, że gdzieś już czytałam opowiadanie pisane podobnym stylem i mam ogromną nadzieję, że z każdym rozdziałem wprowadzisz swój własny, niepowtarzalny, unikalny, wyjątkowy styl. Po za tym masz dość ciekawy pomysł.
OdpowiedzUsuńJeśli znalazłabyś trochę czasu to mam nadzieję, że wpadniesz na mojego bloga. Tutaj masz link: http://aria-manifique.blogspot.com
Fajne :D
OdpowiedzUsuńNaprawdę gorzej się nie dało ? Aż żałuję że straciłam 2 cenne minuty mojego życia na czytanie tej chały.Zgadzam się z częścią wypowiedzi powyżej tekst nie czytelny,dużo błędów , dialogi-porażka.Wygląda jak pisane przez spieszące się na wieczorynkę 7-letnie dziecko -.-
OdpowiedzUsuńDno i balagan
OdpowiedzUsuńSuper bajka
OdpowiedzUsuń