Szkoda,że było tylko jeden komentarz pod ostatnim rozdziałem.Za który bardzo dziękujemy.Więc dzisiaj dodajemy następny rozdział.Serdecznie zapraszamy.-------------------------------------------------------------------------
U Anny:
Usłyszała jak ktoś wychodzi z pokoju i okazał się być nim lekarz, po jego minie nie dała rady odczytać nic.
Jednym słowem bała się... Ale jak chciała już coś powiedzieć nie mogła,miała pustkę w głowie.Lekarz zauważył to i zaczął pierwszy.
- Miała szczęście, że przeszłaś do niej. Jakbyś nie przyszła albo się spóźniła to już by nie żyła, ale zdążyłaś i to się liczy.Jest jeszcze nie przytomna i może nie pamiętać nie których rzeczy, bo jak upadła to uderzyła głową o ziemie.Nic poważnego się nie stało.No to do zobaczenia przyjdź jakby coś się działo i jak się obudzi.
Anna jest w szoku co jej powiedział lekarz ale zanim zdążył odejść lekarz Anna zdążyła się zapytać :
-A mogę tam wejść?-spytała Anna ze smutną miną.
-Oczywiście tylko nie zapomnij mnie jak coś...-lekarz nie dokończył bo Anna weszła mu w słowo.
-Dobrze,do widzenia
-Do widzenia.
Lekarz odszedł zostawiając Anne samą, która bała się wejść do pokoju Elsy, bała się co tam zobaczy.
Przełamała się i weszła...
U Kristoffa:
Poczuli popchnięcie,upadli na ziemie, po paczyli na gałąź ukazał się być nim Olaf.
Olaf ich uratował...
-Mógłby mi ktoś pomóc?! -spytał się Olaf,który próbował sam podnieść gałąź leżącą na nim
-Już,już chwila-Kristoff podniósł się z ziemi
-To pośpieszta się!!
Kristoff chwycił gałąź,podniósł ją i rzucił gdzieś w bok
-Wszystko gra? nic Ci nie jest?-spytał się Kristoff martwiący się o przyjaciela.
-Nic się nie stało.
-Jak ty się tu zjawiłeś?Dzięki za pomoc.
-Szłem sobie przez las usłyszałem bliski mi głos to poszedłem za nim.Jak zobaczyłem gałąź to popchnąłem Was i dalej wiesz co się działo-powiedział dumnie Olaf
-Aha,wracasz z nami do Arendell?
-Ok
Kristoff pomógł Olafowi wspiąć się na Svena i w trojga ruszyli w drogę do królestwa Arendell.
U Anny ( w pokoju Elsy)
Anna bała się co tam zobaczy widok który nigdy nie chciała widzieć. Siostrę leżącej z raną na brzuchu.Anna powoli podeszła do łóżka ale niestety przewróciła się na lodzie który jeszcze nie stopniał.Podniosła się powoli z lodu ale na jej nie szczęście prawie znowu straciła równowagę,ale zobaczyła krzesło podtrzymała się.Wzięła sobie to krzesło które trzymała w rękach,żeby ją podtrzymywał na lodzie.Po chwili usiadła na nim i delikatnie wzięła w swoje ręce,chłodną dłoń Elsy.Nie mogła już wytrzymać,Kristoffa nie ma,Elsa nie przytomna i nie ma ją kto nawet przytulić bo wszyscy są zajęci.Rozpłakała się z bezsilności.
Szkoda,że Nasi rodzice nie żyją-powiedziała Anna i spojrzała na Else.
Nie wiedziała kiedy zasnęła na krześle.
---------------------------------------------------------------------------------------------
I jak podoba się? Nam się za bardzo nie podoba.I przepraszamy,że dopiero teraz ale nie mieliśmy czasu wcześniej.wybaczcie,że taki krótki.
PS.Miłego wieczoru i powodzenia w szkole ;)
Lori <3
Rozdział ciekawy, ale akcja za szybko się rozwija. Po za tym to całkiem nie źle, ale musicie się jeszcze podszkolić. Troszkę za mało opisów, a za dużo dialogów.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kolejny rozdział będzie dłuższy i bardziej szczegółowy. Zapraszam także do siebie : http://13alice.blogspot.com/
tak naprawde nie żle ale ono jest dlugie
UsuńHej! Po przeczytaniu tego rozdziału stwierdzam, że znowu mam parę zastrzeżeń. Po pierwsze akcja za szybko się rozwija i nie trzyma w niepewności, przez co rozdział staje się nudny. Po drugie brak w nim opisów przestrzeni, w której znajduje się bohater. Po trzecie w dialogach brakuje opisu odczuć i reakcji osoby, która się wypowiada. Po czwarte zamiast pisania "U Kristoffa:", "U Anny:", mogłabyś użyć takich kresek ---------------, które oddzieliłyby poszczególne części. Na koniec chciałabym dodać, że rozdział, jak dla mnie, jest trochę za krótki. Mam jeszcze dla ciebie taką sugestię, abyś każdy rozdział pisała z punktu widzenia innej postaci, nie dodając już do niego fragmentu z punktu widzenia innego bohatera. To już chyba wszystko co chciałam napisać. Czekam na ciąg dalszy.
OdpowiedzUsuńPS. w wolnej chwili zapraszam do mnie aria-manifique.blogspot.com/