Strona główna

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Rozdział 7

Spojrzałam na Olafa i podbiegłam tam.To była ONA,na ziemi leżała moja siostra....
------------------------------------
Nie mogłam uwieżyć.Przecież jak wyjechaliśmy to ona była w swoim pokoju,a teraz jest tu.
-Olaf,przepraszam-powiedziałam przepraszającym głosem-chyba mnie dalej lubisz?! Przytulas na zgodę?!
-Nie Anna,przepraszam.Jak mi nie wierzysz to szkoda.Przyjaźń bez zaufania to nie jest przyjaźń.
-Ale.....
-Nie Anna,przepraszam-powiedział Olaf i pobiegnął w przeciwną strone.
Upadłam na podłogę,Kristoff podbiegł do mnie.
-Anna co jest?! Gdzie jest Olaf?! Co tu robi Elsa??-Ostatnie pytanie najbardziej go zdziwiło.
-Nieeee!!!-krzyknęłam na cały głos i zaniosłam się nie kontrolowanym szlochem.
-Anna??!!-powiedział Kristoff swoim spokojnym głosem,który uspokaja,ale niestety mnie nie uspokoił.
-Nieeee!! Zostaw mnie!!! Puszczaj mnie!!! Ja mam dość!! Wszystko mi się sypie!! Olaf mnie nie nawidzi!! Elsa tu jest i nie wiem jak ona tu się pojawiła!!Kristoff nie wiem co robić,najchętniej uciekłabym,tak jak Elsa uciekła od wszystkich!!!-Krzyczałam,musiałam się wykrzyczeć.Mam już dość.Pobiegłam w stronę co pobiegł Olaf.
Kristoff pobiegł za mną.Stanęłam na wodzie i pod moim butem zrobił się lód.Przebiegłam przez wodę robiąc jak moja siostra "kraine lodu",tylko w Nasturii.Biegłam,bolał mnie już brzuch ale i tak bieglam,pochwili potknęłam się o gałąź i wywróciłam się,robiąc sobie ranę na nodze.Usłyszałam ryk,ryk dochodził z tego lasu co jechała z Kristoffem i Svenem na poszukiwanie Elsy.Przedtem napadły nas wilki,a teraz pewnie też będa one.Ryk był coraz głośniejszy zaczęłam biec przez las,a za mną ruszyły wilki.Biegłam,noga mi to uniemożliwiła.Siadłam już czekałam na mój koniec,wilki pochwili okrążyły mnie.Usłyszałam skomlanie i jakieś światło mnie oświetliło.Otworzyłam oczy i zobaczyłam dookoła mnie wilki.Ale nie chciały mnie zjeść,zabić.Leżały dookoła mnie zabite.Ujrzałam Mame chyba bo Elsa jest do niej podobna i tatę.
-Dobra już mnie nic nie zdziwi-pomyślałam
-Hej,córcio!!-powiedzieli naraz
-Hej!
-Gdzie jest Elsa?!-zapytał Niall ich ojciec.
-Nie wiem-odpowiedziałam mając już dość.
-Jak to?! Mieliście się trzymać razem.-odpowiedziała Katy ich matka.
-Wiem,mieliśmy się trzymać razem.Ale mi się wszystko powaliło!!
-Oj córeczko.Raz jest lepiej,raz jest gorzej.-powiedział król.
-wiem,mam zamiar ćwiczyć swoją moc
-Co?!-odpowiedziała Katy
-No mam moc,taką samą jak Elsa,pokazać?!
Miałam już wyczarować kwiatka z lodu,gdy tata powiedział
-Nie pokazuj,wierzymy Ci.Nie czaruj.Elsa uczyła się kontrolować moc przez kilka lat!-przypomniał mi tata.
-Czy wy zmieżacie do tego,żebyśmy z Elsą znów się rozdzieliły z mojego powodu?-oburzyłam się
-Oczywiście,że nie! Musimy już iść kochamy Was!-powiedział tata
-I przekaż Elsie,że dobrze sobie radzi-dopowiedziała mama.
-Dobrze przekaże,pa-pożegnałam się z rodzicami.
Pochwili rodziców już koło mnie nie było.Szłam powoli w strone pałacu Elsy,gdy usłyszałam szelest za mną.Obróciłam się i zobaczyłam Olafa.
-Olaf?!-spytałam się szczęśliwa
-Tak...skąd wie....-dopiero teraz skapnął się,że to jestem ja-Anna?!
Olaf podszedł do mnie i usiedliśmy na pobliskim pniu.
-Co tu robisz?-spytałam się Olafa
-Mógłbym się spytać tego samego co ty mnie.Dlaczego smutasz?!
-Dlatego,że nie jesteśmy już przyjaciółmi-posmutniałam
-Ohh,Anna jesteśmy-Olaf uśmiechnął się i przytulił mnie.Olaf pomógł mi wstać i powoli ruszyliliśmy do pałacu.Usłyszeliliśmy za sobą ryk.

-----------------------------------------

Pokłóciłem się z Anną i pobiegłem w przeciwaną strone.Biegłem,dobiegłem do lasu i schowałem się tam.Usłyszałem głosy i jeden mi wydawał się znajomy.Był to głos mojej przyjaciółki Anny.Słyszałem tylko,że mówią o niej i o Elsie.Rozmowa się skończyła i wyszłem z krzaków.
-Olaf?!-usłyszałem
-Anna?!-udawałem zdziwionego
........
-Dlatego,że już nie jesteśmy przyjaciółmi-wyraźnie było widać,że ciężko jest jej z tym.
-Ohh Anno,jesteśmy-uśmiechłem się i przytuliliśmy się.Pomogłem jej wstać i powoli ruszyliśmy.
-Dlaczego,kulejesz?!-spytałem z troską
-Potknęłam się o gałąź jak ścigały mnie wilki.
-Ohh,siądz sobie i pokaż tą noge.
Anna usiadła na pniu i powoli ściągła buta z nogi.
-Ojj,jest źle.Trzeba lekarza Anna,wracamy do Arendell.-rozkazałem
-Nie,prosze-błagała mnie Anna
Anna zrobiła lód i z tym lodem obwiązała sobie noge.
-I już nie trzeba-uśmiechła się do mnie.
-Dobra niech Ci będzie,ale mam Cię pod okiem.
-Ok,ok panie lekarzu-Anna w obronie podniosła ręce.
Usłyszeliśmy ryk.
-Wilki!-zacząłem panikować
-Czekaj...-przerwała moje panikowanie Anna
Koło drzew wyszedł Puszek.
-Puszek!! Tylko nie on!
-Czekaj....Puszek!-zaczęła wołać.
-Co ty robisz?!-zacząłem się nie pokoić.
-Wołam Puszka,by nas zaniósł do pałacu Elsy.
-Dlaczego do pałacu Elsy,a nie do Arendell?!
-Bo pokłuciłam się z Kristoffem i nie chce tam wracać!-zaczęłam krzyczeć.
-Spokojnie nie musisz nic mi już mówić.-zaczął mnie uspokająć Olaf
-Dzięki
Puszek podszedł do mnie.
-Puszek,jestem siostrą twojej pani,pomożesz mi?! Zaniesiesz mnie i Olafa do pałacu twojej pani?!
Puszek nie był dobrze nastawiony na nas,ale później Anna mu zaoferowała.
-Puszek,jak pomożesz mi i Olafowi przejść do pałacu Elsy to zrobie Ci dziewczyne.
Puszek wziął mnie na jedno ramie i Anne na drugie.Zrobiła mu dziewczyne jak mu obiecała i nazwała ją Puszka,ale to nie było koniec Anna równiesz zrobiła bałwanka,którego nazwała Oliwia.Szliśmy przez klilka godzin,aż dotarliśmy do pałacu,Puszek ściąnął mnie,Anne oraz Oliwie.Weszliśmy do pałacu.

-----------------------------------------

Anna mi uciekła.Wróciłem,wziąłem Else i ruszyłem do Arendell.Po drodze Elsa zaczeła się przebudzać.
-Anna?!-spytała cichym głosem
-Nie,Kristoff
-Kto to Kristoff?!
-No chłopak pomagający Annie odnaleź Ciebie?! Jak uciekłaś z królestwa miesiąc temu?!Nic nie pamiętasz?!-zapytałem z niedowieżeniem
-Czekaj pamiętam coś,mam na imię Eli.
-Nie,Elsa
-Napewno Elsa a nie Eli?!
-tak,jeszcze coś?!
-Tak moja siostra ma na imie Anna,ty jesteś Kristoff,a ten renifer to Sven.W dzieniństwie uderzyłam swoją ręką w głowe Annie,przezco byłam zamknięta w pokoju.Czekaj to się kupy nie trzyma.
-Tak,bo ty Anne uderzyłaś swoją mocą,a nie ręką.
-Mocą?!-zapytała zdziwiona
-Tak mocą,masz moc śniegu i lodu tak jak twoja siostra.
-Czekaj od kiedy moja siostra ma moc?!-zapytała normalie zdziwiło mnie to.
-Dlaczego tak dziwnie przedchwilą mówiłaś?!
-Bo ja żartowałam,pamiętam wszystko nawet,że jesteście z Anną parą-Uśmiechła się do mnie
-skąd ty wiesz,że jesteśmy razem?! A do tego żartu to z Anną jesteście po jednych pieniądzach.
-Co?! Po jakich pieniądzach?! Monetach!
A co do waszego związku mam swoje tajne źródło.
-Dobra nie wnikam.
Drzewa zaczęły się łamać i pochwili pojawił się Puszek i jakiś inny wyrośnięty bałwan.
-Puszek!-zaczęła wrzeszczeć Elsa.
-Co robisz?!
-Wołam,może będą wiedzieć gdzie jest Anna.Puszek!
Puszek podszedł z drugim bałwanem.
-Puszek,weź nas tam gdzie jest Anna moja siostra.
Puszek wziął Else,a mnie zostawił.
-Puszek weź też Kristoffa
Puszek nie wziął mnie tylko ta druga.Ruszyliśmy po kilku godzinach byliśmy pod pałacem
-Mój pałac?!-zapytała zdziwiona Elsa-dziękujemy wam
Weszła na schody i troche je odbudowała.
-Kristoff zostań tu prosze,musze pogadać sama z Anną.Dlaczego uciekła?!
-Wiesz Elsa dlaczego Anna mogła uciec?!ostatnie jej słowa przed ucieknięciem brzmiały " Mam już dość,chciałabym uciec tak jak to zrobiła Elsa,od wszystkich" czy coś takiego.
-Dobrze wiedzieć,czekaj tutaj.
Weszła do pałacu.. .

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dzisiaj dodaje nowy rozdział.Rozdział był pisany przy piosence z One Direction You & I <3





































































































































































































3 komentarze:

  1. Myślałam, że bardziej się rozpiszesz. Nie jest źle, ale musisz jeszcze popracować nad stylem. Tak to rozdział Ok ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. daj jescze tych opowiadań please mam kilka pomysłów jak można to zakończyć *O*

    OdpowiedzUsuń
  3. daj jescze tych opowiadań please mam kilka pomysłów jak można to zakończyć *O*

    OdpowiedzUsuń